CIASTECZKA

sobota, 24 listopada 2012

Avon Naturals Milk & Honey

Kilka słów o zestawie Avon "Mleko i Miód". przez ostatni tydzień testowałam te trzy kosmetyki. Mam bardzo mieszane uczucia i mimo wszystko jestem raczej na nie. Trochę inaczej wyobrażałam sobie działanie tych produktów. Myślałam , że będą bardziej naturalne ech........

Avon Naturals-Kremowy żel do mycia twarzy "Mleko i miód"

Żel do mycia twarzy mleko i miód ma przyjemny słodki zapach ,ale nie kojarzy mi się z mlekiem i miodem a już bardziej budyniem waniliowym, ale to moje odczucie.Dobrze się pieni i myje twarz (jeżeli nie mam mocnego wodoodpornego makijażu wszystko dobrze zmywa i usuwa). Nie wysusza, nie ściąga skóry i nie podrażnia jej. Najgorsze co mogę o nim napisać to ,że bardzo podrażnia oczy(trzeba bardzo uważać podczas mycia aby nie dostał się do oczu). Tubka jest zrobiona z miękkiego tworzywa co pozwala łatwo wycisnąć zawartość. Nieporęczne zamknięcie,trudno mokrą ręką zakręcać korek(lepsza byłaby butelka z pompką).  Konsystencja jak na żel jest zbyt rzadka ,to raczej rodzaj emulsji.
Podsumowując nie zachwyciłam się tym produktem i raczej więcej go nie kupie ,bo spodziewałam się jednak czegoś delikatniejszego.            
-------------------------------------------------

Avon Naturals-Odżywcza maska nawilżająca "Miód i mleko".

Opakowanie bardzo podobne do poprzedniego i równie nieporęczne zamknięcie. Zapach taki jak poprzedniego produktu. Lekka ,kremowa konsystencja  maseczki. Dobrze się rozprowadza i nie spływa z twarzy i nie podrażniła jej. Po kilku minutach prawie zupełnie się wchłania pozostawiając jedynie lekko tłustą warstewkę. Po upływie 10 minut zmywamy ja wodą. Wielkiego "wow" nie było i nie czuje ,żeby moja skóra była dużo bardziej odżywiona i nawilżona. Może odrobinę gładsza i lekko nawilżona. Niestety nie zachwyciła mnie wydaje mi się ,że niejeden odżywczy krem ma lepsze działanie niż ta maseczka.
------------------------------------------------------
Avon Naturals-Odżywczy krem do twarzy "Miód i mleko"

 Opakowanie typowe dla kremów, zwykły zakręcany pojemniczek o pojemności 75 ml.Krem ma lekką konsystencje,przyjemny słodki zapach i szybko się wchłania nie pozostawiając śladu. Myślę ,że krem będzie dobry w okresie letnim(dobrze nawilża) ,teraz wydaje mi się jednak zbyt delikatny i mało treściwy. Jednak z całej trojki jestem z niego najbardziej zadowolona. Nie podrażnił mojej skory i nie spowodował wysypu krostek jak niektóre kremy.


Troszkę zawiodłam się na tym zestawie a może po prostu  zbyt wiele oczekiwałam za 19,90 zł.

piątek, 23 listopada 2012

Avon Advance Techniques seria z olejkiem arganowym.


Tak jak wspominałam wcześniej zaciekawiły mnie szampon i odzywka Avon olejek arganowy (w sumie to zamówiłam samą odżywkę ,bo ta bardziej mnie interesowała a szampon dostałam przypadkiem )
Cena w promocji bodajże 9,90 zł .


Avon-Odżywczy szampon z olejkiem arganowym

Dla moich włosów na pewno nie jest to szampon do codziennego stosowania, ponieważ okleja włosy (nie są sypkie i puszyste) jednak stosowany na przemiennie z innymi szamponami częściowo spełnia cele wytyczone przez producenta:
"oczyszcza, tworząc kremową piane i przywraca włosom zdrowy wygląd"
  • Myje to fakt ale czy oczyszcza? Zawiera SLS(Sodium Lauryl Sulfate i Sodium Laureth Sulfate) czyli silne związki myjące, za którymi nie przepadam, bo przy dłuższym stosowaniu podrażniają mi skore głowy. Jednak obecność w składzie olejów arganowego i abisyńskiego nie przekonuje mnie do jego działania typowo oczyszczającego.
  • Pieni się na mój gust dość średnio, używam dwukrotnie podczas mycia. Konsystencje szampon ma raczej gęstą,kolor biały-kremowy a zapach typowy dla szamponów Avon AT czyli nic odkrywczego.
  • Na pewno wizualnie poprawia wygląd włosów, ale jest to moim zdaniem tylko działanie chwilowe i powierzchniowe . Niestety po zastosowaniu jednoczesnym szamponu+odzywka z tej serii włosy są przyklapnięte a po kilku godzinach nieświeże(podkreślam moje włosy)
Być może są osoby ,którym ten szampon się spodoba ale dla mnie jest on zbyt ciężki (szampon ma myć i oczyszczać i wystarczy) i nie mogę go stosować częściej niż co 4 mycia.

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamide Mea, Sodium Lauryl Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Glycol Distearate, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Parfum, Sodium Chloride, PEG-12 Dimethicone, Disodium Edta, Sodium Hydroxymrthylglycinate, Citric Acid, Quaternium-80, Creatine, 

Argania Spinosa Kernel Oil, Crambe Abyssinica Seed Oil, Hydrolyzed Wheat Protein, Panthenol, Tocopheryl Acetate, Hydrolyzed Wheat Starch, Laminaria Digitata Extract, Pelvetia Canaliculata Extract, Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Limonene.


------------------------------------------------------------

Avon-Pielęgnująca odżywka z olejkiem arganowym

Odżywka ma typową gęstość i łatwo się  rozprowadza na włosach.  Zapach ma typowy dla odżywek Avon AT. Bardzo fajna odżywka,Ułatwia rozczesywanie,wygładza i nawilża suche włosy(trzeba jej używać z wyczuciem,bo zbyt duża jej ilość obciążą włosy). Ja stosuje ją wymiennie z innymi produktami i raczej staram się nie łączyć z szamponem z tej serii. Mój ulubiony zestaw:Rossmann-Facelle Żel do higieny intymnej (n tak tak ja również myje nim włosy i uważam ,że jest po prostu super) i ta odżywka.

Skład: Aqua, Cetyl Alcohol, Stearyl Alcohol, Dimethiconol, Crambe Abyssynica Seed Oil, Stearamidopropyl Dimethylamine, Parfum, Dicetyldimonium Chloride, Phenoxyethanol, Peg-2 Dimeadowfoamamidoethylmonium Methosulfate, Methylparaben, Choleth-24, Behentrimonium Methosulfate, Glycolic Acid, Creatine, Disodium Edta, Glycerin, Hexylene Glycol, Ceteth-24, Quaternium-33, Argania Spinosa Kernel Oil, Panthenol, Tocopheryl Acetate, Laminaria Digitata Extract, Pelvetia Canaliculata Extract, Amyl Cinnamal, Butylphenyl, Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Limonene

czwartek, 22 listopada 2012

Luxtorpeda - Autystyczny

Tą piosenkę często nuci mój T.Ż. podobała mi się, ale dopiero po pewnej imprezie zrozumiałam jej głębsze znaczenie ;) Teraz  "Autystyczny" jest naszym ulubiony utworem.

Dolls Insane "Tory"

Znajomy przesłał mi link utworu do piosenki "Tory" zespołu Dolls Insane. Słucham i słucham i jestem pod wrażeniem. Ciekawy , hipnotyzujący wręcz głos wokalistki i muzyka jaką bardzo lubię. Czy ktoś z was słyszał ten utwór ? Jakie są wasze wrażenia? tutaj wklejam link możecie sobie posłuchać.

Herbatki na jesień


  Jesienią  najlepiej mi smakuje gorąca herbatka z miodkiem. Ale jaka herbatka???  Ile herbat tyle gustów. Jeśli chodzi o mnie to najbardziej smakują mi herbaty:
  • Zielone
  • Białe
  • Pu-erh
  • Rooibos
Generalnie lubię wszystkie rodzaje i wszystkie bardzo chętnie pije. 
Aktualnie posiadam i bardzo sobie chwalę:
Herbata zielona aromatyzowana Feel Green są one wyprodukowane dla Biedronki i jeśli to kogoś nie odstrasza to polecam bo są smaczne i niedrogie (około 3 złotych za 40 sztuk).
1-grejpfrutowa
2-jaśminowa (moja ulubiona)
3-ananasowa
Widziałam jeszcze zwykłą zieloną i cytrynową.
 ------------------------------------------------------

Moje odkrycie w Tesco-Super White Herbata biała aromatyzowana mango i czarna porzeczka 22,5 g (15 torebek) . Dla mnie nr.1 jeśli chodzi o białą herbate ekspresową. Pyszny smak i cudowny zapach. Cena niecałe 5 zł .Ostatnio będąc w Realu zauważyłam herbate Tea Valley o tym samym smaku, kupiłam i jak dla mnie są identyczne. Zarówno w Tesco jak i z Real'u mają też bardzo fajne herbaty zielone piłam i polecam. Ceny porównywalne do białej herbaty.

W Tesco:
  •  Super Green Herbata zielona goji i żurawina 
  • Super Green Herbata zielona granat i wiśnia 
  • Super Green Herbata zielona açai i winogrono
w Real'u:
  • TEA VALLEY Goji i Żurawina
  • TEAVALLEY Açai i Winogrono
-----------------------------------------------------------
 Po ciężki dniu polecam:
  • Irving Tea Spa SWEET RELAX - aromatyzowany zielony rooibos z dodatkiem L-teaniny 
Herbatka zawiera :
  • Zielony rooibos( doskonale źródło żelaza, potasu, cynku, magnezu oraz witaminy C)
  • L-teanina
  • Ekstrakt chmielu,
  • Kwiat lawendy 
  • Rumianek 
  •  Karmel

Ma działanie odprężające i relaksujące. Smaczna herbata o lekko słodkim smaku dzięki zawartości karmelu. Lawenda i szyszki chmielu uspokajają i pomagają zasnąć. Lubie wypić ja przed snem aby uspokoić umysł po dniu pełnym stresów. Minus to cena ponad 6 zł za 10 saszetek.
--------------------------------------------------------



środa, 21 listopada 2012

Balsam do ust-Tisane

Pewnie większość z was zna doskonale ten produkt . Jest to mój ulubieniec i właśnie zakupiłam kolejny słoiczek.
Tisane jest dostępny w dwóch wariantach własnie w słoiczku i w sztyfcie(niestety nigdzie nie mogę go kupić). Dostępny jest w większości aptek.
Chyba nic nie działa na moje usta tak jak ten balsam, koi spękane usta, nawilża i chroni przed wpływem warunków atmosferycznych. W jego skład wchodzą:
  •  wosk pszczeli
  •  miód
  •  olej rycynowy
  •  oliwa
  •  ekstrakt z melisy
  •  ekstrakt z jeżówki purpurowej 
  •  ekstrakt z ostropestu plamistego
  •  witamina E
Skład: Cera alba, Olea Europea oil, Petrolatum, Ricinus communis oil, Isopropyl Mirystate, Honey, Echinacea purpurea & Melissa officinalis & Silybum Marianum Extract, Aqua, Glyceryl Stearate, Cetyl Alcohol, Propylene glycol, Cholesterol, Tocopheryl acetate, Ethyl Vanillin

Używam go praktycznie codziennie, zastępuje mi błyszczyki i pomadki za którymi nie przepadam zbytnio. Jak dla mnie ma miły, lecz niezbyt silny zapach i smak co w moim odczuciu jest plusem. Jedynym minusem jest jego coraz wyższa cena , dziś zapłaciłam 9,95 zł. Pamiętam czasy gdy kosztował niecałe 6 złotych ech....


A wy czy lubicie ten balsamik??? 

Jesienna zupa jarzynowa

Co jest najlepsze na jesienne chłody? Wiadomo talerz gorącej zupy. Tym razem padło na jarzynową.

1 mały kalafior lub pół dużego.
1 duża marchewka
200 g brukselki
2 litry rosołu lub bulionu
natka pietruszki i selera
pieprz
ziele angielskie
inne ulubione przyprawy
( u mnie gałka muszkatołowa,odrobina cynamonu,imbiru i goździków ale dosłownie szczypta)

Najpierw gotujemy bulion. Osobiście nie lubię zup na mięsie wiec gotuje na kostce bulionowej warzywnej(nie jest to mega zdrowe ale inaczej jeszcze nie potrafię).
Do gotującego się bulionu wrzucam brukselkę pokrojona na połówki.

Po około 10 minutach marchewkę pokrojona w kostkę

A po kolejnych 10 minutach male różyczki kalafiora.

Wszystko gotuje do miękkości,dodaje zieleninę i przyprawy.
Moja zupa jest z lanym ciastem ale spokojnie może być z makaronem.

Lane ciasto;
  • 1 jajko
  • 2-3 łyżki maki pszennej
  • ewentualnie odrobina mleka gdyby ciasto było zbyt gęste
Jajko roztrzepać widelcem i dodać mąkę a jeśli będzie zbyt geste(powinno mieć konsystencje  gęstej śmietany) można dolać mleka. Jest kilka sposobów na wrzucanie klusek do wrzątku(zupy) ale ja stosuje dwa w zależności jakie kluchy chce otrzymać:
  • jeżeli chce mieć duże kluchy nabieram ciasto łyżką i kładę na gotującą się zupę.
  • jeżeli natomiast wole drobniejsze nalewam ciasto do woreczka foliowego, zakręcam i robię otwór w spodzie woreczka. Ciasto wypływa cieniutką stróżką, którą można przerywać nożem. Wiem ,że brzmi to trochę skomplikowanie ale jest proste tylko kiepski ze mnie tłumacz najwyraźniej.


Tak wygląda gotowa jesienna zupa jarzynowa gorąca i parująca :).

wtorek, 20 listopada 2012

Piernik świąteczny

 Nadszedł w końcu dzień, w którym rozpoczęłam przygotowania do świąt. 
Nie wiem jak wam ale dla mnie ze świętami najbardziej kojarzy się zapach pieczonego piernika. W moim domu od lat pieczemy jeden ulubiony "Piernik rumuński " wg.przepisu mojej Babci. Dlaczego rumuński ?? Dobre pytanie niestety nie znam na niego odpowiedzi ,nawet babcia pytana o to wzrusza ramionami rumuński i już taka jego nazwa. Trochę jest z nim zabawy, bo trzeba przygotować go dość wcześnie tak aby ciasto dojrzało. Miałam zabrać się do tego tuz po 01 listopada. a później tuż po 11 listopada. Wyszło jak wyszło czyli jak zawsze  z dużym opóźnieniem. na szczęście do świąt jeszcze trochę  ponad miesiąc wiec myślę ,że będzie ok. w sumie Babcia mówi ,że dwa tygodnie wystarczą , jeżeli ktoś byłby chętny do upieczenia takiego piernika to zachęcam i będziemy to robili razem(kilka dni nie zrobi mu różnicy)
 Dziś faza I przygotowanie ciasta i odłożenie do dojrzewania.
potrzebujemy:
  • pół litra miodu(u mnie połowa sztucznego) a druga polowa to miód gryczany
  • 150 g cukru
  • 500 g mąki
  • 1 łyżka sody oczyszczonej
  • 1 przyprawa do piernika( dałam 2)
  • 3 jajka
  • masło lub margaryna do wysmarowania naczynia
W garnku podgrzewamy miód,miód sztuczny, cukier i przyprawę do piernika aż do roztopienia cukru. Przestudzamy. Do miski przesiewamy mąkę ,dodajemy sodę i wlewamy miód.  Mieszamy na gładką masę. Dodajemy jajka i jeszcze raz mieszamy. Przekładamy do wysmarowanego tłuszczem naczynia(ja mam kamienny garnek) po wierzchu posypujemy mąka i szczelnie okrywamy folią. umieszczamy w chłodnym miejscu na minimum 14 dni. chłodne miejsce to może byś lodówka jeśli ktoś nie dysponuje innym pomieszczeniem(u mnie stoi w garażu i ma się bardzo dobrze co roku)
Kolejna odsłona piernika myślę, ze gdzieś w okolicach mikołajek. 

sobota, 17 listopada 2012

Dermacol -Double Effect Make-Up - dwufazowy podkład


Szukałam podkładu idealnego. Takiego ,który dobrze kryje, doskonale matuje cerę,  długo utrzymuje się na twarzy i nie tworzy efektu maski. To takie główne wytyczne.
Poza tym ważne jest by nie wysusza skóry, miał ładny kolor, był w poręcznym opakowaniu i miał atrakcyjna cenę.
Czy znalazłam podkład idealny??? Tego jeszcze nie wiem ,bo znamy się dopiero kilka dni i nie chce popadać w fascynacje ale tak lubimy się :)
  • Krycie jest ok. choć myślałam ,że będzie jeszcze mocniejsze(bez korektora nie zamaskujemy sińców pod oczami czy innych niespodzianek) ale jeśli poszczęściło nam się i nie mamy bardzo zmęczonej cery efekt jest bardzo zadowalający.
  • Matuje bardzo dobrze i na długo( u mnie było to ponad 12 godzin ale mino wszystko na wykończenie makijażu nałożyłam odrobinę sypkiego pudru, wiec nie wiem czy nie przedłużył on działania podkładu.  Fakt jest faktem strefa T pozostała matowa i nie ma efektu maski. :)
  • Skóra po zastosowaniu nie jest przesuszona i myślę ,że jest to zasługa bazy,którą aplikuje się najpierw. Ma ona lekką konsystencje(nie jest to baza silikonowa) i jest kremowa. Bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia właściwie żadnego filmu. A jednak działa. Następnie nakładamy podkład. Mój ma nr. 1 i jeśli ten produkt ma jakieś minusy jest nim niewątpliwie bardzo uboga gama kolorystyczna składająca się z trzech odcieni(jasny, średni i ciemny). Chyba mi się poszczęściło bo kolor nr. 1 idealnie pasuje do mojej cery (myślę,że latem były problem chociaż słońca unikam jak mogę  Podkład ma lekką formulę i łatwo się rozprowadza(używam do aplikacji jedynie własnych paluszków, bo tak lubię najbardziej).
  • Opakowanie jest ok. przeźroczyste wiec  wiemy ile mamy jeszcze podkładu. Podzielone jest na dwie części z dwoma osobnymi aplikatorami.  Nie jest może ono najpiękniejsze ale estetyczne  funkcjonalne tak.                   Pojemność to 2 x 15 ml.
  • Cena waha się bardzo ,ja kupiłam na Allegro za niecałe 9 złotych ale widziałam też po 18-23 zł. 
Podsumowując produkt ma zdecydowanie więcej plusów i myślę ,że na długo zagości w mojej kosmetyczce.


06.04.2013. 
Musze szczerze dodać jeszcze jedno. Nie wiem czy trafiłam na felerne opakowanie czy też podkłady te mają taki minus, ale pompka niestety mi padła i ni jak nie mogę wydobyć reszty podkładu z opakowania. Nie wiem jak go ocenić, bo oceniając sam kosmetyk dałabym 5+ niestety zepsuta pompka bardzo mnie zdenerwowała i chyba zniechęciła(przynajmniej na jakiś czas) do zakupu kolejnego opakowania. Czy kogoś jeszcze spotkało coś takiego???

Parówki w cieście ziemniaczanym


Przeglądajac jakiś czas temu gazetkę z przepisami trafiłam na ciekawy przepis z parówkami w roli głównej. Bo muszę się przyznać ,że my kochamy parówki :p
Wiem ,że jest wielu przeciwników parówek, że nie zdrowe,że robione z Bóg wie czego. Cóż każdy ma prawo coś lubić ,bez względu na to czy jest to zdrowe i dobre dla niego. Lubimy i już a skoro lubimy to przyrządzamy je na wiele sposobów. Ten poniżej ma jeszcze jeden plus dla tych, którzy parówką mówią zdecydowane nie! W środku może być coś innego np. brokuły, marchewki, smażone pieczarki. Co tam dusza zapragnie.
Przepis jest banalnie prosty i dla osoby,która choć raz robiła kluski śląskie nie powinien być żadnym problemem.

  • 1kg ugotowanych i przepuszczonych przez praskę ziemniaków
  • 8 parówek
  • 1 jajko
  • skrobia ziemniaczna
  • przyprawa do ziemniaków
  • tłuszcz do smażenia
Ziemniaki przekładamy do miski i równo rozkładamy lekko ugniatając. Masę ziemniaczaną dzielimy na cztery części. Wyjmujemy jedną część(ale zostawiamy w misce) a w jej miejsce wsypujemy skrobie ziemniaczaną tak aby była na równo z masa ziemniaczaną. Dodajemy jajko i przyprawy.Wyrabiamy na gładką masę i dzielimy na 8 części ( tyle mamy parówek). Każda część rozgniatamy tworząc  placek i zawijamy nim szczelnie parówkę. Smażymy na głębokim tłuszczu lub w frytkownicy. Można przygotować do polania ulubiony sos.
Smacznego!!!