Jestem Zuzanna. Z zamiarem założenia bloga nosiłam się od kilku lat. Widać do wszystkiego w życiu trzeba dorosnąć do własnego bloga tez :) A o czym ten blog będzie??? Hm cóż chyba o wszystkim i o niczym, trochę o gotowaniu, kosmetykach, książkach i muzyce i sama jeszcze nie wiem o czym. Albo inaczej o moim świecie po prostu.
CIASTECZKA
piątek, 13 lipca 2012
czwartek, 5 lipca 2012
moje ukochane zapachy
Moje ukochane Tesori d’Orient. Wiele
mogłabym pisać na ich temat bo kocham je miłością wielka choć nie
koniecznie wierna bo zdarzają się mi skoki w bok z innymi zapachami.
- Zenzero to imbir bardzo przypadł do gustu zarówno mnie jak i mojej mamie i obie używamy go namiętnie już od kilku lat. Nie jest to jednak zapach dla każdego. Trzeba kochać takie zapachy. Jest dość ciężki ,orientalny, intensywnie korzenny . Podobno to afrodyzjak hm ...ja nie narzekam wiec coś w tym może jest. Imbir jest trochę ostry, lekko jak gdyby męski ale mimo swojej mocy jednak jak dla mnie orzeźwiając.
- Fioro di loto-kwiat lotosu. Słodziak na całego. Aromatyczny i zmysłowy. Na mojej skórze utrzymuje się bardzo długo.
- Marrakech paczula i imbir.mniej ostry niż sam imbir ale nie tak słodki jak lotos. Trochę kadzidełkowy a ja bardzo lubię kadzidełka :) Ciepły w sam raz na jesienne dni.
- Fiore del dragone- smoczy kwiat. Intensywny i kobiecy. I bardzo trwały. w sam raz na zimę.
sobota, 30 czerwca 2012
moje ostatnio używane lakiery
Witam. Dziś postanowiłam zrobić
przegląd w moich lakierach do paznokci. Okazało się ,że mam ich
całkiem sporo biorąc pod uwagę jak rzadko ich używam. Całkiem
spora kolekcja wylądowała w koszu a to, co ocalało po czystkach
prezentuje się następująco:
- utwardzająca odzywka do paznokci „My Secret” używam jako wykończenie frencza, ponieważ daje fajna pół mleczną powłoczkę i całkiem dobrze utwardza płytkę i ogolenie jestem na tak. Cenna tez nie jest jakąś zabójcza, ale ogolenie moje lakiery są dolnej polki.
- To lakier firmy Eveline nr253 kupiony na szybciocha w jakimś przygodnym kiosku, powód jak zawsze ten sam brak gotówki. Cena 3 zł i spełnił swoje zadanie. Kryje ładnie jednak trzeba nałożyć przynajmniej dwie warstwy. Trochę długo schnie no ale nie można zbyt wiele wymagać za 3 złote.
- oraz 4 to dwa lakierki z Rossmanowskiego Wibo. Bardzo fajne opalizujące półprzeźroczyste . 3 mieni się bardziej na złoto a 4 na niebiesko.. miałam już kilka podobnych z tej serii i wszystkie są ok. schną szybko ,wystarczy jedna warstwa i są trwałe.Kolejne trzy kolorki również pochodzą z Express growth –Wibo niestety numeracja się wytarła
- .to coś miedzy oliwka a pistacją w zależności od ilossci nałożonych warstw. Bardzo lubię ten lakier i za kolor i za trwałość.2.Być może nie widać dobrze na zdjęciu ale to coś miedzy indygo a granatem ale bardziej w kierunku tego pierwszego. Mimo wszystko trochę mnie rozczarował ale tylko kolorystycznie.3.To czerwień z gatunku moich ulubionych wyrazista i ani za jasna ani za ciemna po prostu piękna. Szkoda ze jest już na końcówce.trzy pierwsze sztuki to Miss Selene w wersji mini. Lubie takie małe lakiery bo jest szansa ze cały zużyje zanim się zeschnie. Maja bardzo wiele kolorów no i cena tez coś Kolo 3 zł.
- to nr.212 taki ni to brąz ni cappuccino ale bardzo ciekawy kolorek który aktualnie mam na stopach.
- To żółty trochę zbyt intensywny jak dla mnie bo wole takie bardziej rozbielone.
- Błękit „baby blue ” bardzo ładny na lato.
Wszystkie trzy dobrze się rozprowadzają i nie odpryskują.4- bliżej mi nie znana firma „Dor” ulubiony kolorek mojej mamy lawenda nr.44/2
42,43,44 dwa ostatnie są brokatowe pierwszy perłowy. Wszystkie w odcieniach fioletu w sumie nie mam im nic do zarzucenia wszystko ok. tylko jakoś brak mi do nich serca.A na koniec- to wielofunkcyjna odzywka do paznokci bardzo fajna 3 w1 baza,utwardzacz i nawierzchniowa emalia My Secret
- to lakier Wibo wspomagający wzrost paznokcia a do tego świeci podobno w ultrafiolecie ale osobiście nie sprawdzałam.
Ogólnie oba to dobry wybór w dobrej cenie.
sobota, 23 czerwca 2012
Ostatnio przeczytane książki Marcina Wolskiego
Właśnie skończyłam czytać dwie pierwsze książki z cyklu o komisarzu Maciejewskim Marcina Wolskiego:

"Morderstwo pod cenzurą"
" Kino Venus"
Bardzo mi się spodobały obie,są to tzw. retro kryminały. Akcja toczy się w latach 30-tych XX wieku w Lublinie. Być może nie każdego urzeka klimat tamtych lat ale ja najwyraźniej jestem retro :) Nie chce zbytnio streszczać losów komisarza Maciejewskiego, ale z całego serca polecam zwłaszcza tym którzy czytali książki Marka Krajewskiego i wzbudziły w nich pozytywne emocje. Ja poluje teraz na trzecia cześć :
W tym roku okazała się tez już czwarta książka, jednak będę musiała na nią trochę poczekać ponieważ w mojej bibliotece jeszcze jej nie zakupili :(
Ciastko z kaszy manny z rabarbarem
Ciasto z kaszy manny z rabarbarem
Przepis na to ciasto znalazłam http://kuchniana5.blox.pl/html
Dość ściśle trzymałam się przepisu ale jak to ja zawsze coś tam przekombinuje i ciasto wizualnie nie jest podobne do oryginału ale w smaku całkiem całkiem. Nawet zagorzali przeciwnicy rabarbaru zjedli , smakowało i co dziwne rabarbar jednak nie zabija ;)
Składniki:
3
szklanki musu rabarbarowego
2 galaretki truskawkowe
2 litry mleka
28 łyżek kaszy manny
3 cukry waniliowe
8 łyżek cukru
400 g kruchych ciasteczek maślanych lub herbatników
5 łyżek miękkiego masła
Rabarbar
obrać, umyć, pokroić na kawałki, wrzucić do garnka, dodać trochę wody,
dusić na małym ogniu pod przykryciem, do momentu aż zmięknie. Mieszać co
jakiś czas, uważać żeby mus się nie przypalił, mieszać tak długo, aż
woda odparuje. Mus wystudzić. Galaretki rozpuścić w 1,5 szklanki gorącej wody, wystudzić aż do stężenia.
Ciastka
pokruszyć w blenderze i dokładnie połączyć z miękkim masłem, okruszki
powinny mieć konsystencję "mokrego piasku". Okruszki wsypać na blachę,
dobrze docisnąć. Włożyć do lodówki na 15 minut.
Mleko
zagotować z cukrami, gdy zacznie się gotować wsypać kaszkę mannę i
energicznie mieszać na małym ogniu przez około minutę, aż kasza
zgęstnieje i zmięknie. Gorącą masę wylać od razu na ciasteczkowy spód,
dokładnie wyrównać, lekko przestudzić ciasto.
Do
wystudzonego musu rabarbarowego wlać tężejące się galaretki, dokładnie
wymieszać. Na wierzch ciasta wylać galaretkę rabarbarową, wstawić do
lodówki do całkowitego stężenia, najlepiej na całą noc.
Smacznego!
czwartek, 21 czerwca 2012
Lazania
Lazania
50 dag mielonego mięsa np. wieprzowego
Opakowanie makaronu lasania
Puszka pomidorów w zalewie
Koncentrat pomidorowy
Sól
Pieprz,
Czosnek
Bazylia
Oregano
Ser żółty
Cebulka
Sos beszamelowy:
3 łyżki masła
3 łyżki mąki
Mleko
Sól
Pieprz
Gałka muszkatołowa
Dzisiaj naszła mnie ochota na lazanie. A że nie jest to
danie trudne i większość składników to tzw. must have oto i lasania w wersji
mix z sosem bolońskim,beszamelem, ale również szpinakową nutą, bo wiadomo, że
kocham szpinak
Najpierw podsmażam na oliwie cebulkę pokrojoną drobno aż się
delikatnie zeszkli. Dodaje mielone mięso i podsmażam. Kiedy męsko jest
podsmażone wlewam puszkę pomidorów w zalewie dokładnie mieszam i ponieważ ja
lubię bardzo pomidorowe sosy dodaje koncentrat pomidorowy do smaku( ok. 3
łyżeczki) to jest tzw. baza a teraz zaczyna się wielka improwizacja J
czyli dosmaczenie. Dodaje odrobinę soli, ponieważ sos jest już słony dzięki
koncentratowi i pomidorom a dodamy jeszcze ser żółty wiec trzeba uważać, aby
nie przesolić.
Szczyptę pieprzu i ja nie byłabym sobą gdybym nie dodała chili
ale dosłownie odrobinkę.
Jeszcze po łyżeczce oregano i bazylii oraz kilka ząbków
czosnku i sos boloński mamy gotowy.
Teraz pora na sos beszamelowy.
W garnku roztapiam 3 łyżki masła, kiedy jest już płynne
dodaje 3 łyżki mąki i robię zasmażkę. Następnie dolewam porcjami mleko. Ciężko
mi powiedzieć ile dokładnie, ale sos ma mieć konsystencje rzadkiego budyniu. Dodaje
sól, pieprz oraz gałkę muszkatołową, o której nie możemy tutaj zapomnieć. Sos
ma być delikatny wiec nie można przesądzić z przyprawami, zwłaszcza z gałka muszkatołową,
która w nadmiarze może być szkodliwa.
Do osolonego wrzątku wkładam porcjami płaty makaronu i
delikatnie obgotowuje tak, aby makaron był al'dente.
W żaroodpornym
naczyniu układam warstwami płaty ugotowanego makaronu, które smaruje beszamelem,
na wierzchu sos boloński. W ten sposób przekładam aż do zużycia składników.
Ja tym razem pozwoliłam sobie na delikatna nutkę szpinakowa,
ponieważ szpinak został mi z poprzedniego obiadu i chciałam go wykorzystać. Szpinak
był tradycyjny uduszony na masełku i dużą ilości czosnku, łyżeczką śmietanki i
delikatnie zagęszczony zasmażka.
Warstwa szpinakowa została ułożona na samym wierzchu a na
niej tarty żółty ser. Tak przygotowana lazanie wkładam do średnio nagrzanego
piekarnika na około 25 minut, aby wszystko się ładnie zapiekło. Po wyjęciu
odkładam na 15 minut, aby łatwiej można było pokroić lazanie na porcje.
Karczek w aromatycznym sosie.
Karczek w aromatycznym sosie.
1 kg karczku
2 duże cebule
Sól
Pieprz biały
Kieliszek mocnego alkoholu ( ja użyłam śliwowicy)
Sos pieczeniowy jasny
1 łyżeczka pasty paprykowej lub papryki w proszku
Na niewielkiej ilości tłuszczu ( ja użyłam masełka) zeszklić
cebulkę pokrojoną w piórka. Karczek pokroić w plastry, oprószyć solą, pieprzem
i otoczyć w mące. Kiedy mięso będzie ładnie zrumienione podlać je alkoholem i
podpalić J
trzeba przy tej czynności uważać, bo można sobie zrobić depilacje. Kiedy alkohol
odparuje a płomień zgaśnie wlać przygotowany wg. Przepisu na opakowaniu sos
pieczeniowy. Dusić na małym ogniu aż mięso będzie mięciutkie. Jeżeli sos wyda
nam się zbyt słodki i smak ten nam nie odpowiada można go odrobinę zaostrzyć,
ja dodałam małą łyżeczkę pasty paprykowej i krople Tabasco. Podawać z
ulubionymi dodatkami np. ziemniakami, kluseczkami lub pieczywem i sałatką.
Smacznego.
wtorek, 19 czerwca 2012
Zupa ziemniaczano-serowa
Zupa ziemniaczano-serowa
0,5 kg ziemniaków
1-2 serki topione w dowolnym smaku(ja daje złoty ementaler)
bulion drobiowy około 2 litrów
susz warzywny( marchewka,pietruszka , seler, por)
Przygotowuje wywar na zupę. w zależności od czasu jakim dysponuje jest to rosołek drobiowy lub taki z kostki choć staram się używać ich jak najrzadziej. Do gotującego się bulionu wrzucam ziemniaki pokrojone w kostkę i gotuje do miękkości. Dodaje również susz warzywny a jeśli ktoś nie ma można dodać marchewkę świeżą. Kiedy ziemniaki są już ugotowane wrzucam serki topione i mieszam tak aby się rozpuściły. Zupę doprawiam wg. upodobań , podaje z grzankami.
0,5 kg ziemniaków
1-2 serki topione w dowolnym smaku(ja daje złoty ementaler)
bulion drobiowy około 2 litrów
susz warzywny( marchewka,pietruszka , seler, por)
Przygotowuje wywar na zupę. w zależności od czasu jakim dysponuje jest to rosołek drobiowy lub taki z kostki choć staram się używać ich jak najrzadziej. Do gotującego się bulionu wrzucam ziemniaki pokrojone w kostkę i gotuje do miękkości. Dodaje również susz warzywny a jeśli ktoś nie ma można dodać marchewkę świeżą. Kiedy ziemniaki są już ugotowane wrzucam serki topione i mieszam tak aby się rozpuściły. Zupę doprawiam wg. upodobań , podaje z grzankami.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

