Tą piosenkę często nuci mój T.Ż. podobała mi się, ale dopiero po pewnej imprezie zrozumiałam jej głębsze znaczenie ;) Teraz "Autystyczny" jest naszym ulubiony utworem.
Jestem Zuzanna. Z zamiarem założenia bloga nosiłam się od kilku lat. Widać do wszystkiego w życiu trzeba dorosnąć do własnego bloga tez :) A o czym ten blog będzie??? Hm cóż chyba o wszystkim i o niczym, trochę o gotowaniu, kosmetykach, książkach i muzyce i sama jeszcze nie wiem o czym. Albo inaczej o moim świecie po prostu.
CIASTECZKA
czwartek, 22 listopada 2012
Dolls Insane "Tory"
Znajomy przesłał mi link utworu do piosenki "Tory" zespołu Dolls Insane. Słucham i słucham i jestem pod wrażeniem. Ciekawy , hipnotyzujący wręcz głos wokalistki i muzyka jaką bardzo lubię. Czy ktoś z was słyszał ten utwór ? Jakie są wasze wrażenia? tutaj wklejam link możecie sobie posłuchać.
Herbatki na jesień
- Zielone
- Białe
- Pu-erh
- Rooibos
Aktualnie posiadam i bardzo sobie chwalę:
Herbata zielona aromatyzowana Feel Green są one wyprodukowane dla Biedronki i jeśli to kogoś nie odstrasza to polecam bo są smaczne i niedrogie (około 3 złotych za 40 sztuk).
1-grejpfrutowa
2-jaśminowa (moja ulubiona)
3-ananasowa
Widziałam jeszcze zwykłą zieloną i cytrynową.
------------------------------------------------------
Moje odkrycie w Tesco-Super White Herbata biała aromatyzowana mango i czarna porzeczka 22,5 g (15 torebek) . Dla mnie nr.1 jeśli chodzi o białą herbate ekspresową. Pyszny smak i cudowny zapach. Cena niecałe 5 zł .Ostatnio będąc w Realu zauważyłam herbate Tea Valley o tym samym smaku, kupiłam i jak dla mnie są identyczne. Zarówno w Tesco jak i z Real'u mają też bardzo fajne herbaty zielone piłam i polecam. Ceny porównywalne do białej herbaty.
W Tesco:
- Super Green Herbata zielona goji i żurawina
- Super Green Herbata zielona granat i wiśnia
- Super Green Herbata zielona açai i winogrono
- TEA VALLEY Goji i Żurawina
- TEAVALLEY Açai i Winogrono
Po ciężki dniu polecam:
- Irving Tea Spa SWEET RELAX - aromatyzowany zielony rooibos z dodatkiem L-teaniny
- Zielony rooibos( doskonale źródło żelaza, potasu, cynku, magnezu oraz witaminy C)
- L-teanina
- Ekstrakt chmielu,
- Kwiat lawendy
- Rumianek
- Karmel
Ma działanie odprężające i relaksujące. Smaczna herbata o lekko słodkim smaku dzięki zawartości karmelu. Lawenda i szyszki chmielu uspokajają i pomagają zasnąć. Lubie wypić ja przed snem aby uspokoić umysł po dniu pełnym stresów. Minus to cena ponad 6 zł za 10 saszetek.
--------------------------------------------------------
środa, 21 listopada 2012
Balsam do ust-Tisane
Pewnie większość z was zna doskonale ten produkt . Jest to mój ulubieniec i właśnie zakupiłam kolejny słoiczek.
Tisane jest dostępny w dwóch wariantach własnie w słoiczku i w sztyfcie(niestety nigdzie nie mogę go kupić). Dostępny jest w większości aptek.
Chyba nic nie działa na moje usta tak jak ten balsam, koi spękane usta, nawilża i chroni przed wpływem warunków atmosferycznych. W jego skład wchodzą:
Tisane jest dostępny w dwóch wariantach własnie w słoiczku i w sztyfcie(niestety nigdzie nie mogę go kupić). Dostępny jest w większości aptek.
Chyba nic nie działa na moje usta tak jak ten balsam, koi spękane usta, nawilża i chroni przed wpływem warunków atmosferycznych. W jego skład wchodzą:
- wosk pszczeli
- miód
- olej rycynowy
- oliwa
- ekstrakt z melisy
- ekstrakt z jeżówki purpurowej
- ekstrakt z ostropestu plamistego
- witamina E
Używam go praktycznie codziennie, zastępuje mi błyszczyki i pomadki za którymi nie przepadam zbytnio. Jak dla mnie ma miły, lecz niezbyt silny zapach i smak co w moim odczuciu jest plusem. Jedynym minusem jest jego coraz wyższa cena , dziś zapłaciłam 9,95 zł. Pamiętam czasy gdy kosztował niecałe 6 złotych ech....
A wy czy lubicie ten balsamik???
Jesienna zupa jarzynowa
Co jest najlepsze na jesienne chłody? Wiadomo talerz gorącej zupy. Tym razem padło na jarzynową.
1 mały kalafior lub pół dużego.
1 duża marchewka
200 g brukselki
2 litry rosołu lub bulionu
natka pietruszki i selera
pieprz
ziele angielskie
inne ulubione przyprawy
( u mnie gałka muszkatołowa,odrobina cynamonu,imbiru i goździków ale dosłownie szczypta)
Najpierw gotujemy bulion. Osobiście nie lubię zup na mięsie wiec gotuje na kostce bulionowej warzywnej(nie jest to mega zdrowe ale inaczej jeszcze nie potrafię).
Do gotującego się bulionu wrzucam brukselkę pokrojona na połówki.
Po około 10 minutach marchewkę pokrojona w kostkę
A po kolejnych 10 minutach male różyczki kalafiora.
Wszystko gotuje do miękkości,dodaje zieleninę i przyprawy.
Moja zupa jest z lanym ciastem ale spokojnie może być z makaronem.
Lane ciasto;
1 mały kalafior lub pół dużego.
1 duża marchewka
200 g brukselki
2 litry rosołu lub bulionu
natka pietruszki i selera
pieprz
ziele angielskie
inne ulubione przyprawy
( u mnie gałka muszkatołowa,odrobina cynamonu,imbiru i goździków ale dosłownie szczypta)
Najpierw gotujemy bulion. Osobiście nie lubię zup na mięsie wiec gotuje na kostce bulionowej warzywnej(nie jest to mega zdrowe ale inaczej jeszcze nie potrafię).
Do gotującego się bulionu wrzucam brukselkę pokrojona na połówki.
Po około 10 minutach marchewkę pokrojona w kostkę
A po kolejnych 10 minutach male różyczki kalafiora.
Wszystko gotuje do miękkości,dodaje zieleninę i przyprawy.
Moja zupa jest z lanym ciastem ale spokojnie może być z makaronem.
Lane ciasto;
- 1 jajko
- 2-3 łyżki maki pszennej
- ewentualnie odrobina mleka gdyby ciasto było zbyt gęste
- jeżeli chce mieć duże kluchy nabieram ciasto łyżką i kładę na gotującą się zupę.
- jeżeli natomiast wole drobniejsze nalewam ciasto do woreczka foliowego, zakręcam i robię otwór w spodzie woreczka. Ciasto wypływa cieniutką stróżką, którą można przerywać nożem. Wiem ,że brzmi to trochę skomplikowanie ale jest proste tylko kiepski ze mnie tłumacz najwyraźniej.
wtorek, 20 listopada 2012
Piernik świąteczny
Nadszedł w końcu dzień, w którym rozpoczęłam przygotowania do świąt.
Nie wiem jak wam ale dla mnie ze świętami najbardziej kojarzy się zapach pieczonego piernika. W moim domu od lat pieczemy jeden ulubiony "Piernik rumuński " wg.przepisu mojej Babci. Dlaczego rumuński ?? Dobre pytanie niestety nie znam na niego odpowiedzi ,nawet babcia pytana o to wzrusza ramionami rumuński i już taka jego nazwa. Trochę jest z nim zabawy, bo trzeba przygotować go dość wcześnie tak aby ciasto dojrzało. Miałam zabrać się do tego tuz po 01 listopada. a później tuż po 11 listopada. Wyszło jak wyszło czyli jak zawsze z dużym opóźnieniem. na szczęście do świąt jeszcze trochę ponad miesiąc wiec myślę ,że będzie ok. w sumie Babcia mówi ,że dwa tygodnie wystarczą , jeżeli ktoś byłby chętny do upieczenia takiego piernika to zachęcam i będziemy to robili razem(kilka dni nie zrobi mu różnicy)
Dziś faza I przygotowanie ciasta i odłożenie do dojrzewania.
potrzebujemy:
Nie wiem jak wam ale dla mnie ze świętami najbardziej kojarzy się zapach pieczonego piernika. W moim domu od lat pieczemy jeden ulubiony "Piernik rumuński " wg.przepisu mojej Babci. Dlaczego rumuński ?? Dobre pytanie niestety nie znam na niego odpowiedzi ,nawet babcia pytana o to wzrusza ramionami rumuński i już taka jego nazwa. Trochę jest z nim zabawy, bo trzeba przygotować go dość wcześnie tak aby ciasto dojrzało. Miałam zabrać się do tego tuz po 01 listopada. a później tuż po 11 listopada. Wyszło jak wyszło czyli jak zawsze z dużym opóźnieniem. na szczęście do świąt jeszcze trochę ponad miesiąc wiec myślę ,że będzie ok. w sumie Babcia mówi ,że dwa tygodnie wystarczą , jeżeli ktoś byłby chętny do upieczenia takiego piernika to zachęcam i będziemy to robili razem(kilka dni nie zrobi mu różnicy)
Dziś faza I przygotowanie ciasta i odłożenie do dojrzewania.
potrzebujemy:
- pół litra miodu(u mnie połowa sztucznego) a druga polowa to miód gryczany
- 150 g cukru
- 500 g mąki
- 1 łyżka sody oczyszczonej
- 1 przyprawa do piernika( dałam 2)
- 3 jajka
- masło lub margaryna do wysmarowania naczynia
Kolejna odsłona piernika myślę, ze gdzieś w okolicach mikołajek.
sobota, 17 listopada 2012
Dermacol -Double Effect Make-Up - dwufazowy podkład
Szukałam podkładu idealnego. Takiego ,który dobrze kryje, doskonale matuje cerę, długo utrzymuje się na twarzy i nie tworzy efektu maski. To takie główne wytyczne.
Poza tym ważne jest by nie wysusza skóry, miał ładny kolor, był w poręcznym opakowaniu i miał atrakcyjna cenę.
Czy znalazłam podkład idealny??? Tego jeszcze nie wiem ,bo znamy się dopiero kilka dni i nie chce popadać w fascynacje ale tak lubimy się :)
- Krycie jest ok. choć myślałam ,że będzie jeszcze mocniejsze(bez korektora nie zamaskujemy sińców pod oczami czy innych niespodzianek) ale jeśli poszczęściło nam się i nie mamy bardzo zmęczonej cery efekt jest bardzo zadowalający.
- Matuje bardzo dobrze i na długo( u mnie było to ponad 12 godzin ale mino wszystko na wykończenie makijażu nałożyłam odrobinę sypkiego pudru, wiec nie wiem czy nie przedłużył on działania podkładu. Fakt jest faktem strefa T pozostała matowa i nie ma efektu maski. :)
- Skóra po zastosowaniu nie jest przesuszona i myślę ,że jest to zasługa bazy,którą aplikuje się najpierw. Ma ona lekką konsystencje(nie jest to baza silikonowa) i jest kremowa. Bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia właściwie żadnego filmu. A jednak działa. Następnie nakładamy podkład. Mój ma nr. 1 i jeśli ten produkt ma jakieś minusy jest nim niewątpliwie bardzo uboga gama kolorystyczna składająca się z trzech odcieni(jasny, średni i ciemny). Chyba mi się poszczęściło bo kolor nr. 1 idealnie pasuje do mojej cery (myślę,że latem były problem chociaż słońca unikam jak mogę Podkład ma lekką formulę i łatwo się rozprowadza(używam do aplikacji jedynie własnych paluszków, bo tak lubię najbardziej).
- Opakowanie jest ok. przeźroczyste wiec wiemy ile mamy jeszcze podkładu. Podzielone jest na dwie części z dwoma osobnymi aplikatorami. Nie jest może ono najpiękniejsze ale estetyczne funkcjonalne tak. Pojemność to 2 x 15 ml.
- Cena waha się bardzo ,ja kupiłam na Allegro za niecałe 9 złotych ale widziałam też po 18-23 zł.
Musze szczerze dodać jeszcze jedno. Nie wiem czy trafiłam na felerne opakowanie czy też podkłady te mają taki minus, ale pompka niestety mi padła i ni jak nie mogę wydobyć reszty podkładu z opakowania. Nie wiem jak go ocenić, bo oceniając sam kosmetyk dałabym 5+ niestety zepsuta pompka bardzo mnie zdenerwowała i chyba zniechęciła(przynajmniej na jakiś czas) do zakupu kolejnego opakowania. Czy kogoś jeszcze spotkało coś takiego???
Parówki w cieście ziemniaczanym
Przeglądajac jakiś czas temu gazetkę z przepisami trafiłam na ciekawy przepis z parówkami w roli głównej. Bo muszę się przyznać ,że my kochamy parówki :p
Wiem ,że jest wielu przeciwników parówek, że nie zdrowe,że robione z Bóg wie czego. Cóż każdy ma prawo coś lubić ,bez względu na to czy jest to zdrowe i dobre dla niego. Lubimy i już a skoro lubimy to przyrządzamy je na wiele sposobów. Ten poniżej ma jeszcze jeden plus dla tych, którzy parówką mówią zdecydowane nie! W środku może być coś innego np. brokuły, marchewki, smażone pieczarki. Co tam dusza zapragnie.
Przepis jest banalnie prosty i dla osoby,która choć raz robiła kluski śląskie nie powinien być żadnym problemem.
- 1kg ugotowanych i przepuszczonych przez praskę ziemniaków
- 8 parówek
- 1 jajko
- skrobia ziemniaczna
- przyprawa do ziemniaków
- tłuszcz do smażenia
Smacznego!!!
Zakupy listopadowe
Długo zwlekałam z publikacja moich listopadowych zakupów, ale w końcu udało się i oto ona:
hm od czego by tu zacząć..... a wiec tak w tym tygodniu( chyba we wtorek )przyszła do mnie paczka z kosmetykami kupionymi na allegro.
W środę dostałam zamówione kosmetyki z Avonu:
hm od czego by tu zacząć..... a wiec tak w tym tygodniu( chyba we wtorek )przyszła do mnie paczka z kosmetykami kupionymi na allegro.
- Dermacol -Double Effect Make-Up - dwufazowy podkład cena to niecałe 9 zł .Recenzja tutaj.
- Green Pharmacy- Olejek łopianowy ze skrzypem polnym przeciw wypadaniu włosów cena około 5 zł. W sumie zapłaciłam 20 złotych z przesyłką.
W środę dostałam zamówione kosmetyki z Avonu:
- zestaw Avon Naturals Milk & Honey: krem do twarzy,maseczka i emulsja do mycia twarzy za trzy produkty zapłaciłam 19,90 zł w promocji.
- Avon Pielęgnująca odżywka z olejkiem arganowym- cena 9,90 zł, ale bardzo długo na nią czekałam i z racji tego dostałam do niej gratis odżywczy szampon z marokańskim olejkiem arganowym :)
- Avon-Śródziemnomorska odżywcza maseczka do włosów z oliwką.
- L`Biotica Biovax Intensywnie regenerujący szampon do włosów farbowanych
- John Frieda Brilliant BrunetteEnhancing Conditioner (Odżywka dla brunetek)
- Venita-Body Balm (Rozświetlający balsam z drobinkami złota) bardzo długo go szukałam , bo kiedyś miałam ten balsam jeszcze w starej wersji i był naprawdę super. Mam nadzieje ,że zmieniło się jedynie opakowanie. Cena 11,50 zł
- Ziaja- Masło do ciała kakaowe cena:9 zł
- Ziaja -Krem rumiankowy nawilżający nieperfumowany,Cena: 5,80 zł
Kotleciki z piersi kurczaka z pieczarkami i papryką
Z racji tego ,że wróciłam dziś rano do domu po nie przespanej nocy(i nie nie była to impreza tylko obowiązki) nie miałam weny na tworzenie obiadu. Ale wiadomo obiad zrobić trzeba :( wiec zwlekam się a łóżka po 3 godzinach snu i wzięłam się za gotowanie. Padło dziś na kotleciki z kurzego cyca z różnościami u nas roboczo zwane "kotlety szarpane"( z bliżej nie znanych mi powodów bo są one krojone :))
Składniki:
- 1 podwójna pierś z kurczaka lub takie skrawki ,które na normalne kotlety się nie nadają bo są zbyt małe.
- kilka pieczarek startych na tarce w tzw. pazurki
- 1 papryka(opcjonalnie) u mnie w lodówce była żółta
- 1 mała cebula
- trochę startego żółtego sera
- kilka łyżek skrobi ziemniaczanej
- 1 jajko
- przyprawa do kurczaka
- 2 łyżki majonezu
- odrobinę czubricy (cząber górski) bo lubię jego smak
- pieprz Cayenne(dla pikanterii)
- trochę mąki pszennej gdyż dziś jakoś kotlety nie chciały trzymać się kupy ;)
Cyca drobno kroimy i wrzucamy do miski.Dodajemy starte pieczarki i ser oraz drobno pokrojoną paprykę i cebulkę. Dodajemy majonez,jajka, mąkę i przyprawy.
Powstałe ciasto powinno mieć zwarta konsystencje. Smażymy na oleju pierwszego kontrolnego kotlecika a gdyby tak jak u mnie dzisiaj nie chciał się trzymać dodajemy do masy odrobinę mąki pszennej aby zagęścić masę. Smażymy na złoty kolor z dwóch stron i podajemy z ulubionymi dodatkami. mnie dziś była tylko sałata, bo ziemniaki jak zawsze w sobotę się przypaliły :) i tu pytanie do was czy w waszych domach też przypalają się ziemniaki TYLKO w soboty czy to taka nasza anomalia????
Subskrybuj:
Posty (Atom)