CIASTECZKA

czwartek, 15 sierpnia 2013

Koniec lata jest już bliski....

Witam serdecznie. Dawno nic nie pisałam co nie znaczy ,że nie bywałam i podpatrywałam co tam dzieje się na innych blogach. Mamy już niestety koniec lata, czuje to wyraźnie  ponieważ dopadła mnie już coroczna melancholia sierpniowo-wrześniowa. Dostrzegam  już pierwsze oznaki zbliżającej się jesieni ,która nieuchronnie przybliża nas do zimy brrrrrrrr. Ech....
chciało by się zaśpiewać "A mnie jest szkoda lata , na na na ".
Lato w tym roku minęło mi wyjątkowo szybko, ponieważ początek lata spędziłam na przygotowaniach do swojego ślubu a później odpoczynku.  :)  Jutro natomiast ślub mojej przyjaciółki ,wiec tez jestem zabiegana troszeczkę. mam nadzieje ,że wszystko będzie tak jak sobie wymarzyła. Kurcze chyba bardziej się denerwuje niż przed własnym ślubem :D
Dziś zobaczyłam też na Facebooku ,że moja koleżanka ma własną stronę internetową ze zdjęciami i wspomnieniami z podroży. Jeżeli ktoś jest  zainteresowany  to tutaj jest link. Bardzo polecam, świetne zdjęcia i artykuły. Co prawda jest tego jeszcze niewiele ale znając Kasie jest to stan bardzo przejściowy :) Kasiu trzyma kciuki i mnóstwa równie interesujących wypraw życzę :*

czwartek, 4 lipca 2013

Gulasz wołowy na winie


 


Nie przewidziałam,że dzisiaj będzie tak upalnie i zaplanowałam na obiad gulasz wołowy. No niestety łopatka wołowa się rozmroziła i gulasz musiał zaistnieć. Ja najbardziej lubię z kaszą jęczmienną ,ale moi domownicy wolą gryczaną więc jest z gryczaną.
 
0,5 kilograma łopatki wołowej( zamiennie używam również wieprzowiny i indyka)
1 duża cebula
1 marchewka
1 szklanka wina czerwonego
2 pomidory(lub pomidory z puszki)
1 łyczka koncentratu pomidorowego
 papryka słodka
 pieprz
 sól
 majeranek
 olej
 
Mięso pokroiłam w dosyć dużą kostkę i podsmażyłam na tłuszczu. Do podsmażonego mięsa  dodałam cebulkę pokrojona w piórka  i smażyłam  do lekkiego zrumienienia cebulki. Następnie wlałam wino( u mnie było to swojskie czerwone wino, którego mam jeszcze całkiem spory zapas a nie przepadam za tego rodzaju napojami) uzupełniłam wodą tak,żeby mięso było przykryte wodą,posoliłam do smaku  i dusiłam pod przykryciem ok. godziny. Kiedy mięso było już dosc miękkie dodałam marchewkę pokrojoną w pół plasterki, a po chwili pomidory bez skórki w kawałkach(zazwyczaj daje takie z puszki ale tym razem miałam świeże na pozbyciu). Wszystko dusiło się jeszcze około30-40 minut . Na końcu doprawiam papryką słodką i ostrą, majerankiem,pieprzem i łyżką koncentratu pomidorowego, ponieważ lubię pomidorowe sosy :) Osobiście nie przepadam za zabielanymi sosami,wole jak są naturalne a gęstnieją przez odparowanie i redukcje, ale jeżeli lubicie ze Śmietaną śmiało można dodać. Do gulaszu ugotowałam kasze gryczaną i podałam z ogórkami konserwowymi.
 

środa, 3 lipca 2013

zupa krem z groszku konserwowego

W pierwszej kolejności przepraszam za zdjęcie,które nie jest zbyt staranne, spieszyłam się i zauważyłam to dopiero dodając zdjęcie :(

Zupa powstała pod wpływem impulsu i potrzeby chwili. Wiadomo  zupę ugotować trzeba ,ale jeśli brak pomysłu a standardy takie jak pomidorowa się już wszystkim przejadły pozostaje improwizacja.  Naliczyła cztery puszki groszku konserwowego w spiżarni wiec padło na groszek. Troszkę poklikałam , poczytałam i zrobiłam swoją wariacje na temat. Nieskromnie dodam ,że zupa wyszła niczego sobie i nawet mój małżonek ,który do fanów zup nie należy zjadł ją ze smakiem . 

Składniki:
4 duże ziemniaki
2 puszki groszku konserwowego
marchewka,pietruszka,seler(ja daje takie suszone z lenistwa)
sól
pieprz
ewentualnie: czosnek, tymianek itp.

Obieram ziemniaki i kroje w kostkę. Wrzucam do garnka z wodą i delikatnie sole ( nie za dużo bo groszek bywa słony), wsypuje susz warzywny i gotuje do miękkości. Kiedy ziemniaki są już miękkie dodaje dwie puszki groszku, można z zalewą ale ja tak nie zrobiłam.Gotuje jeszcze kilka minut a następnie blenduje.. Doprawiam do smaku, solą ,pieprzem. Osobiście dodałam jeszcze szczyptę gałki muszkatołowej, tymianek i czubrice oraz dwa przetarte ząbki czosnku. Podałam z grzankami.




wtorek, 2 lipca 2013

Sałatka z makaronem i kurczakiem

Przepis na mega szybą i bardzo smaczną sałatkę, która jest popisową sałatką mojej mamy.

0,5 opakowania makaronu w kształcie ziarenek ryżu tzw. Risi lub Risoni
1 podwójna pierś z kurczaka
2 ogórki (te długie)
1 łyżka Vegety
pieprz
czosnek
pół pęczka koperku
majonez

Kurczaka gotujemy w wodzie z dodatkiem Vegety. Ugotowanego kurczaka wyjmujemy, a do wody wrzucamy makaron i gotujemy wg. czasu na opakowaniu, odcedzamy i studzimy. Pierś kroimy kostkę, dodajemy do makaronu. Ogórki obieramy ze skórki, kroimy w kosteczkę i lekko solimy żeby puściły sok. Odsączone ogórki dodajemy do sałatki, następnie siekamy drobno koperek i wyciskamy czosnek. Ja daje zazwyczaj 1-2 ząbki ale to kwestia gustu. Wszystko mieszamy , dodajemy kilka łyżek majonezu i doprawiamy pieprzem.


środa, 1 maja 2013

Sernik na zimno jagodowy

Był już sernik czekoladowo-kajmakowy, który wszystkim domownikom zasmakował. Znalazłam ostatnio jeszcze dwie paczki  mrożonych czarnych jagód nazywanych u nas borówkami i z jednej zrobiłam sernik w wersji jagodowej. Wykonanie jest bardzo podobne do przepisu na sernik czekoladowo-kajmakowy ,który można przeczytać tutaj . Rozmrożone jagody zmiksowałam w blenderze razem z cukrem i cukrem wanilinowym na dość gładką masę(zostawiłam trochę nie zmiksowanych) . Cukru dodałam do smaku (ja niestety lubię słodkie ) a następnie dodałam do serka i wymieszałam. Następnie dodałam rozpuszczoną żelatynę i gotowe. Spód sernika był z  rozkruszonych ciasteczek typu "Petit Beurre" (ja najczęściej używam tych z Biedronki). Sernik wyszedł pysznie jagodowy , choć z pewnością byłby jeszcze lepszy ze świeżych owoców.

Teraz z niecierpliwością czekam na sezon truskawkowy a później malinowy.... ech rozmarzyłam się.  Pozdrawiam.

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Kremowa zupa z selera

Bardzo polecam tą pyszną zupkę.  Robi się ją bardzo szybko. Szczerze nie sądziłam ,że jest aż tak smaczna i zasmakuje wszystkim moim domownikom.

1 duży seler korzeniowy
Bulion warzywny
Suszona włoszczyzna
gałka muszkatołowa
curry
sól
pieprz

Selera obieram i kroje w dość duża kostkę  W garnku rozgrzewam odrobinę oliwy i przesmażam na niej seler około 5 minut. Następnie zalewam bulionem , dodaje susz warzywny i gotuje , aż seler będzie miękki. Zupę miksuje na gładką masę (można przetrzeć przez sito) doprawiam do smaku solą( jeśli bulion był mało słony)  pieprzem,curry i gałka muszkatołową. Gotowa zupę posypałam serem i podałam z grzankami.



niedziela, 21 kwietnia 2013

Sernik na zimno czekoladowo-kajmakowy

Naszła mnie ochota na sernik, a że nie mam talentu do tradycyjnych serników padło na sernik na zimno. Długo szukałam inspiracji a jednocześnie chciałbym wykorzystać zapas gorzkiej czekolady,której nikt nie chce zjeść. 
Mój serniczek wyszedł pyszny i jak większość wypieków zniknął migiem.

Składniki masy:
1 kg serka w wiaderku (taki do serników)
cukier
tabliczka gorzkiej czekolady
żelatyna
masa krówkowa

Składniki spodu:
1 duże opakowanie herbatników (tak ok 250 g)
100 g masła lub margaryny

Najpierw zrobiłam spód serniczka. Herbatniki pokruszyłam i wymieszałam z roztopionym masłem. Ciasto powinno mieć konsystencje mokrego piasku. Wykleiłam nim tortownice i włożyłam na 30 minut do lodówki.

Ser zmiksowałam z cukrem(jeśli jest zbyt gesty ,dodaje odrobinę mleka). Masa ma być słodka lecz nie przesłodzona( niestety nie wiem ile cukru dałam bo sypałam na oko) czyli kwestia gustu i smaku. Masę podzieliłam na dwie części. Czekoladę rozpuściłam  w mikrofali bo szkoda mi czasu na kąpiele wodne :) i dodałam do pierwszej porcji masy serowej delikatnie mieszając. Opakowanie żelatyny rozpuściłam w niewielkiej ilości wody( tak aby żelatyna się rozpuściła  i podzieliłam  na pół). Do drugiej porcji sera dodałam kilka łyżek cieplej masy krówkowej i również dokładnie wymieszałam. Do każdej masy wlałam rozpuszczoną żelatynę i wymieszałam. Na spód herbatnikowy wylałam masę czekoladową a po kilku minutach krówkową. Odstawiłam w chłodne miejsce do stężenia. Kiedy przyszłam zrobić kilka fotek okazało się ,ze sernik nosi wyraźnie ślady spożycia :)
Pozdrawiam.

sobota, 6 kwietnia 2013

Troche literatury na pochmurny dzień :)

Polskim współczesnym pisarzem, którym zachwycam się już od kilku lat jest Mariusz Czubaj. Właśnie skończyłam czytać najnowszą książkę pisarza" Zanim znowu zabiję" i stwierdziłam, że podzielę się z wami pozytywnymi odczuciami. Streszczać książek wiadomo nie będę , kto jeszcze nie czytał niech żałuje.
Jeżeli lubicie dobre kryminały, jeżeli do tego lubicie polską literaturę to z całego serca polecam książki tego autora. Pierwszą przeczytaną przeze mnie książką, która wyszła z  pod pióra Mariusza Czubaja ( oraz równie wspaniałego Marka Krajewskiego) była "Aleja samobójców". Bardzo wciągająca i intrygująca  powieść oraz  ciekawy sposób narracji. Słuchałam również audiobooka czytanego przez autorów. Sama przyjemność słuchać książki którą czyta jej autor.....
Po "Alei samobójców", którą pochłonęłam w jedną noc :) siłą rozpędu sięgnęłam po kolejną książkę tego duetu "Róże cmentarne". Jest ona kontynuacja poprzedniej powieści, powraca główny bohater, który tropi seryjnego morderce.
 Solowa twórczość Mariusza Czubaja ,to napisał w przeciągu czterech lat wspaniała trylogia o przygodach Rudolfa Heinz'a. Składają się na nią:
  •  21:37 ( 2008)
  • Kołysanka dla mordercy ( 2011)
  • Zanim znowu zabiję ( 2012)
Bardzo polubiłam komisarza Rudolfa Heinz'a , lubię pierwszoosobowy sposób narracji i styl w jakim książki są pisane. Mam szczerą nadzieje ,że "Zanim znowu zabiję" nie będzie ostatnią powieścią pisarza ponieważ mam niedosyt i chce jeszcze ,jeszcze. 






 
 




piątek, 5 kwietnia 2013

Pasztet

Dziś przepis na nasz ulubiony pasztet, który zawsze znika w błyskawicznym tempie. Zrobienie go jest bardzo proste , choć czasochłonne, ale naprawdę warto.

Składniki:
  • 1,5 kg udek drobiowych( lub mięsa drobiowego tzw. gulaszowego drobiowego)
  • 0,5 kg wątróbki drobiowej
  • 0,5 kg boczku świeżego (lub mniej jeśli wolimy mniej tłusty,  jednak tłuszczyk jest potrzebny, żeby pasztet nie wyszedł za suchy)
  • tacka warzyw taka jak do rosołu( marchewka, pietruszka,seler,por itp.)
  • 1 duża cebula
  • 2 bułki kajzerki
  • czosnek
  • sól
  • pieprz
  • liście laurowe
  • ziele angielskie
  • gałka muszkatołowa
  • tymianek
  • 2 jajka
Gotuje rosołek na udkach lub mięsie drobiowym. Dodaje warzywa (oprócz cebuli), ziele angielskie, liść laurowy i sól. Mięso musi ugotować się do miękkości czyli ok. 1 godziny do 1,5 godz. na wolnym ogniu. Cebulkę siekam i podsmażam na oleju, dodaje wątróbkę drobiową obrana z żyłek i tłuszczyków i  podsmażam. Boczek gotuje do miękkości.  Ugotowane i usmażone  mięsa studzę a następnie miele. Ja robię to trzykrotnie , ponieważ lubię pasztet o gładkiej konsystencji, ale to kwestia gustu. Bułki namaczam w rosole , który został mi po ugotowaniu udek. Miele je i dodaje do mięsa. Warzywa z rosołu, również możemy dodać jeśli lubimy( ja dodaje sama zmieloną marchewkę.  Dodaje jajka, gałkę muszkatołową i przyprawy. Wyrabiam ręką na jednolita masę,  musi być ona lekko kleista. jeżeli jest zbyt sucha dolewam rosołu. Wyrobioną masę przekładam do jednorazowych foremek keksowych i piekę około godziny w średnio nagrzanym piekarniku, aż góra pasztetu się zrumieni. Z takiej ilości składników wychodzą mi 4 pasztety (w najmniejszych foremkach).